Blog > Komentarze do wpisu

Lasery jak na Bernabeu

Niedawno rozpocząłem piłkarski sezon podwórkowy. Późno, ale zwlekałem z powodu kontuzji stawu skokowego prawej stopy. To nie zwykła „agrafka”, a podobno naciągnięcie więzadeł trzeciego stopnia. Tak mi powiedział mój szwagier-fizjoterapeuta. Brzmi pro. Prawie jak zawodowiec. Jak wielki piłkarz poczułem się jeszcze bardziej w trakcie grania. Z balkonu jednego z bloków zielonym laserem świecił mi po twarzy jakiś „kibic”. - Ha! Tak jest. W dobrą stronę świecisz, młody. Centralnie na Cristiano Ronaldo – pomyślałem gwiazdorsko.

Cristiano Ronaldo

Od jakiegoś czasu zastanawiałem się, o co ludziom biega z tymi laserami. Rozumiem, że kiedyś w podstawówce robiło to furorę, jakaś błyskotka, światełko, można było poświecić po tablicy i powkurzać trochę nauczycielkę. Dla dzieciaka fajny ubaw, ale żeby na meczu odstawiać jakieś dyskoteki? Że to niby ma zdekoncentrować kogoś? Nie słyszałem w żadnym wywiadzie, żeby piłkarz żalił się:

- No niestety, przegraliśmy, ale te lasery kibiców rywali… No nie dało się grać. Próbowaliśmy, ale te światła za bardzo nam przeszkadzały, nie mogliśmy się skupić. Myślę, że federacja powinna zająć się sprawą tych urządzeń. Osoby z laserami nie powinny być wpuszczane na mecze. To wypacza wynik spotkania i działa na niekorzyść tego sportu. Apeluję o zakazanie wnoszenia na mecze laserów.

Taki "światełek" nie sprawi, że Ronaldo nie strzeli karnego, a Messi przewróci się przy dryblingu. Znalazłem jednak na YouTubie film z meczu Malezja – Indonezja, na którym widać piłkarzy gości opuszczających boisko z powodu oślepiających laserów. Przynajmniej tak sugeruje podpis klipu. Nie wiem jak Indonezyjczykom, ale mi raczej światełko nie przeszkadzało tak, żebym miał w piłkę nie trafić. Wręcz przeciwnie. Przez moment mogłem się poczuć jak gwiazda futbolu – bezcenne.

Laserek. Zwykła zabaweczka. Choć raczej niegroźna to mimo wszystko proponuję wykorzystać takie światełko na jakiejś domówce i zrobić atmosferę jak w warszawskiej Enklawie. A tam bawią się największe, spragnione laserów, gwiazdy.

A propos efektów świetlnych. Stare, ale ciągle śmieszy.


czwartek, 09 maja 2013, tomas86

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/05/28 11:47:40
Nie dziwie się, że ludzie używają tych laserów, w momencie kiedy zagranie jednego piłkarza jest tyle warte, że wpływa na kurs złota. Piłka stała się niebywałym przemysłem, czy tego chcemy czy nie...